Piątkowy wieczór, zatłoczony pub, chwila nieuwagi. Smartfon z dostępem do firmowej poczty, kalendarza i wewnętrznych dokumentów zostaje na stoliku. Historia stara jak świat – tyle że dziś jej konsekwencje mogą być poważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej.
Na szczęście istnieją narzędzia, które zamieniają taką sytuację z kryzysu w drobną niedogodność. Wystarczy jedno polecenie wysłane z konsoli administracyjnej, żeby urządzenie zamieniło się w bezużyteczną cegłę.
Czym właściwie jest MDM?
Skrót oznacza Mobile Device Management, czyli zarządzanie urządzeniami mobilnymi. W praktyce to oprogramowanie pozwalające firmie zachować kontrolę nad telefonami i tabletami używanymi przez pracowników. MDM umożliwia zdalne konfigurowanie ustawień, wymuszanie polityk bezpieczeństwa i błyskawiczną reakcję w sytuacjach awaryjnych.
Nie tylko dla korporacji
Panuje przekonanie, że takie rozwiązania mają sens wyłącznie w dużych organizacjach. Tymczasem pięcioosobowe biuro rachunkowe przechowuje na telefonach dane równie wrażliwe co międzynarodowy bank. Różnica polega jedynie na skali – i na tym, że mniejsza firma rzadziej przetrwa wyciek informacji o klientach.
Rynek oferuje dziś rozwiązania dopasowane do różnych budżetów. Podstawowe funkcje MDM można wdrożyć bez zatrudniania dodatkowego informatyka i bez wydawania fortuny na licencje.
Wdrożenie prostsze niż się wydaje
Proces uruchomienia systemu sprowadza się zwykle do zainstalowania aplikacji na urządzeniach i połączenia ich z centralną konsolą. Większość platform oferuje intuicyjne kreatory, które przeprowadzają administratora przez konfigurację krok po kroku. Pierwsze efekty widać już po kilku godzinach, a nie tygodniach.
MDM a prywatność użytkowników
Pracownicy czasem obawiają się, że pracodawca zyska wgląd w ich prywatne wiadomości czy zdjęcia. Nowoczesne systemy rozwiązują ten problem elegancko – tworzą na urządzeniu oddzielną przestrzeń służbową, która nie miesza się z zawartością osobistą. Administrator widzi tylko to, co dotyczy firmy.
Wdrożenie MDM nie musi więc oznaczać konfliktu między bezpieczeństwem a zaufaniem. Przy odpowiedniej komunikacji obie strony zyskują spokój.